Industrialny sufit z kasetonowym klimatyzatorem, lampami wiszącymi i instalacją na betonie, widok od dołu

Czy instalacja elektryczna na wierzchu ściany może dobrze wyglądać w mieszkaniu?

Remonty mieszkań w blokach i kamienicach mają jesienią szczególny charakter. Właściciele chcą skończyć prace przed świętami, a sąsiedzi coraz mniej cierpliwie znoszą hałas młota udarowego w zamkniętej klatce schodowej. Coraz więcej osób pyta więc, czy nie da się dołożyć gniazd, przenieść lampy albo wymienić instalacji w jednym pokoju bez kucia bruzd. Da się, a w niektórych wnętrzach instalacja poprowadzona na wierzchu ściany staje się wręcz elementem wystroju.

Trzeba tylko odróżnić dwa przypadki. W pierwszym instalacja natynkowa jest świadomym wyborem estetycznym, w drugim praktycznym kompromisem, który powinien być jak najmniej widoczny. Oba wymagają innego podejścia do osprzętu i tras.

Loft w bloku, czyli instalacja jako element wystroju

Wnętrza w stylu industrialnym, z cegłą na ścianie, betonem na suficie i metalowymi lampami, często pokazują instalację zamiast ją chować. Przewody biegną w rurkach stalowych lub w oplocie, a gniazda i włączniki mają masywne, często metalowe obudowy. Taki efekt wymaga starannego zaplanowania: każda trasa jest na widoku, więc musi być prosta, równoległa do krawędzi ścian i sufitu, z kolanami i łukami w tych samych miejscach.

Przy instalacji eksponowanej szczególnie liczą się rozgałęzienia. W miejscach, gdzie przewód się rozdziela albo zmienia kierunek, stosuje się puszki natynkowe dobrane do stylu wnętrza: okrągłe lub kwadratowe, o jednakowej wielkości w całym mieszkaniu, mocowane w osi trasy. Puszka musi mieć wystarczającą głębokość na złączki i zapas przewodu, a jej wprowadzenia odpowiadać średnicy rurek. Dobrze jest rozmieścić je symetrycznie, na przykład w jednej linii nad framugą drzwi, bo przypadkowe położenie psuje cały efekt.

Kanały kablowe tam, gdzie liczy się szybkość i mało kurzu

Drugi przypadek to remont, w którym trzeba dołożyć gniazda albo przeprowadzić przewód do nowego miejsca, a kucie nie wchodzi w grę: ściana jest świeżo pomalowana, w mieszkaniu ktoś mieszka, albo budynek ma ściany, w których kucie jest kłopotliwe. Wtedy instalacja ma być jak najmniej widoczna. Przewody prowadzi się w kanałach przy suficie, nad listwą przypodłogową lub wzdłuż narożników, a kanały maluje się na kolor ściany.

Najczęściej używa się do tego produktu, który w sklepach i wyszukiwarkach funkcjonuje jako korytko kablowe plastikowe. Przy wyborze patrzy się na wymiary dopasowane do liczby przewodów, na dostępność kształtek, czyli narożników wewnętrznych, zewnętrznych i zakończeń, bo docinane pod kątem kawałki zawsze zostawiają szczeliny, oraz na to, czy tworzywo da się pomalować bez łuszczenia. Kanał mocuje się do ściany kołkami albo, na gładkim podłożu, taśmą dwustronną z dodatkowymi kołkami co pewien odcinek.

Mniej widoczna instalacja to także kwestia wyboru trasy. Kanał prowadzony tuż pod sufitem albo zaraz nad listwą przypodłogową oko traktuje jak element wykończenia, podczas gdy ten sam kanał przecinający ścianę na wysokości wzroku od razu zwraca uwagę. Pionowe odcinki najlepiej chować w narożnikach pomieszczeń i przy ościeżnicach drzwi, gdzie i tak przebiega jakaś krawędź.

Biały sufit z kanałami wentylacyjnymi i rurkami z przewodami elektrycznymi

Co mówią przepisy i zdrowy rozsądek

Instalacja na wierzchu ściany podlega tym samym zasadom co instalacja w tynku. Przewody dobiera się do obciążenia, obwody chroni wyłącznikami nadprądowymi i różnicowoprądowymi, a połączenia wykonuje w puszkach, do których jest dostęp. W łazience obowiązują strefy wokół wanny i prysznica, w których osprzęt musi mieć odpowiedni stopień ochrony albo nie może go być wcale, niezależnie od tego, czy przewód biegnie w ścianie, czy na niej.

W mieszkaniu w bloku dochodzi kwestia granic odpowiedzialności. Instalacja w lokalu należy do właściciela, ale pion i tablica na klatce schodowej to zwykle część wspólna, za którą odpowiada wspólnota lub spółdzielnia. Przed zmianami w rozdzielnicy mieszkaniowej warto sprawdzić, czy przekrój przewodu zasilającego lokal pozwala na dołożenie odbiorników, na przykład płyty indukcyjnej. Prace przy rozdzielnicy i nowych obwodach wykonuje elektryk z uprawnieniami, a po zakończeniu robi pomiary.

Plan remontu bez kucia

Dobrze zaplanowana instalacja natynkowa wymaga więcej przygotowania niż podtynkowa, bo nie ma tynku, który zakryje błędy. Przed zakupem materiałów warto przejść przez kilka kroków:

  • narysować na ścianach ołówkiem wszystkie trasy i miejsca puszek,
  • policzyć przewody w każdym odcinku, żeby dobrać wymiar kanału lub rurki,
  • spisać potrzebne kształtki, łuki i zakończenia,
  • ustalić z elektrykiem, które obwody zostają, a które trzeba wydzielić w rozdzielnicy.

Po montażu kanały i puszki można pomalować razem ze ścianą, a w instalacji eksponowanej zostawić w kolorze materiału. W obu przypadkach warto zachować kilka zapasowych odcinków kanału i kształtek, bo przy późniejszych zmianach łatwiej dopasować identyczny element.

Elektrycy i ekipy remontowe kompletują kanały, puszki, rurki i osprzęt w hurtowniach elektrotechnicznych. W oddziałach Onninen można dopytać o systemy kanałów z pełnym zestawem kształtek i o osprzęt natynkowy w jednej serii wzorniczej.

Instalacja poprowadzona na wierzchu ściany może wyglądać porządnie, a remont przebiega szybciej i czyściej. Wymiary kanałów kablowych, puszek i osprzętu oraz ich dostępność sprawdzisz na www.onninen.pl